|
Pustynie opiły się wody morza zaznały przystani ptaki robiły przerwy w śpiewach na partyjkę domina konie zrzucały kopyta i miękko po dziewczęcemu schodziły w/ nieznane wymiary mężczyźni zachłannie opijali się różnokolorowymi wstążkami które ze wstrętem zrzucały kobiety i stawiali się niewiastami kobiety przywdziewały maski wojowników i czuły wreszcie co to jest mężczyzna pomniki nieopacznie stawiane na przestrzeni wieków kruszyły miękły i schodziły z cokołów by żyć nie powtarzając błędów święci lepili garnki a złe licha uprawiały kwiaty każde zwierzę i każdy człowiek był tym czym był lub czym chciał być cztery pory roku stopiły się w jedną i każdy ją sobie chwalił nie zabrakło żadnego koloru ni żadnej rośliny ludzi było niewiele tak akurat zwierząt więcej ale tyle ile potrzeba jadano jedno dobre słowo i tylko raz na dzień aby dla wszystkich starczyło śpiewano często głośnie pięknie nie było wojen nie było pokoju każdy miał osobisty święty spokój
|