|
W skamieniałym lesie brunatnym od starości skamieniałe ptaki śpiewają nieprzerwanie po dziś dzień a skamieniałe jaszczury wielkości małej wyspy tęsknie wylegują się w młodym słońcu pod paprociowym cieniem : oddycham pewnie i spokojnie czuję że oddycham płuca płoną świeżym tlenem pod dotykiem powietrza grają największą pokorą i radością czuję że trzewia czują że czują kochają i myślą nie ma tu gablot oszklonych kurzem za którym połyskuje niebo nie ma zmagania z formą kolorem czasem schnięcia w skamieniałym lesie nie ma nikogo przychodzę tu odpoczywać
|