|
Pełna perystaltyka jezior oddech oddycha rytmicznie i zdrowo Jestem stworzeniem ze skrzydłami żyją szumem i drganiami skorupy ziemskiej oblizuję lodowe góry smakujące długą podróżą sunięciem przez budujące się kontynenty – kolosy o niebieskiej poświacie Afrodyty jeszcze nie ma ale gdyby nie istniała byłaby od nich brzydsza spadające meteory pachną nieistniejącym jeszcze piekłem robią dziury w ziemi i wiele sympatycznego hałasu o Nic zaświadczą kiedyś potomnym podpowiedzą kilka baśni wypełnią miazgę przyszłych snów trysną atawizmem wspomnień
|