|
Spadnie na nas słońce Zaświeci dla nas deszcz Obejrzysz się w przód kopiąc piekielne Jabłko dotkniesz mej pewności swoją abnegacją powiesz do mnie matko ździobując z mojej dłoni okruchy mleka zmieszanego z winem dojdziesz do krawędzi ziemi i leżąc na brzuchu wychylisz się by spojrzeć w dół Przyjaźnią obdarzysz wroga Przyjaciela atomową piłą rozplatasz na pół Beznadziejnym krzyżem padniesz przy moich stopach Obleczona w czarną krepę uleczę cię pogłaskaniem głowy
|